www.greeneyedcurl.pl

Kocięta - Miot na literę "A"

Moja kotka Bibi (ACL f) dnia 17. października 2004 r. wydała na świat kocięta American Curl.
Ojcem maluchów jest Russicurl's X-man (ACL d24), w domu nazywany Tomem.

Natura tak chciała, iż kocięta to 3 dzielne kocurki, wszystkie rude pręgowane klasyczne (ACL d22).
Niedawno dopiero otworzyły oczy i na razie dziwią się temu, co widzą.
Są jeszcze bardzo nieporadne, ale dzielnie starają się stawić czoła światu, który widzą naokoło :-)

Wszystkich zainteresowanych proszę o kontakt.

Nazwałam kocurki mianem Trzej Muszkieterowie, ale tamci mieli imiona Atos, Portos i Aramis.
Szkoda, że ten jeden ma imię zaczynające się na literę P, bo mogłabym je tak nazwać rzeczywiście...
A ich prawdziwe imiona to Amon, Amin i Amber.


Rodzice
14-15.08.2004 r. - noc poślubna :-)
Narzeczona Narzeczony
Bibi (Bibi Curl) (kolor ACL f) i Tom (Russicurl's X-man) (kolor ACL d24)


Kocięta
urodzone 17.10.2004 r. po 20-tej
23.10.2004 r. - Szczęśliwa mama z dziećmi


23.10.2004 r. - Bibi z dziećmi


23.10.2004 r. - Kociaczki

* * * * * * *

30.10.2004 r. - Maluchy razem


30.10.2004 r. - Ależ sobie fajnie leżymy


30.10.2004 r. - A może zmiana pozycji? :-)

* * * * * * *

04.11.2004 r. - Nie ma jak u mamy...

* * * * * * *

06.11.2004 r. - Będą nas fotografować, ale my wolimy pospać


06.11.2004 r. - Co tam jest?


06.11.2004 r. - Ale z nas fajne chłopaki! Tylko kto nas rozróżni? Tacy jesteśmy podobni

* * * * * * *

09.11.2004 r. - Nie ma to jak razem być :-)

* * * * * * *

Pierwsze spacery, harce i swawole :-)
11.11.2004 r. - Co on tam znalazł takiego ciekawego???


11.11.2004 r. - My też chcemy!!!


11.11.2004 r. - Dlaczego mam takie duże oczy?


11.11.2004 r. - Gonimy się?

* * * * * * *

11.11.2004 r. - A to znowu ja czy to ktoś inny?


20.11.2004 r. - Co tam jest?


20.11.2004 r. - Nieznany świat?


21.11.2004 r. - Trzeba będzie tam kiedyś wyjść... Który się pierwszy odważy?

Dzisiaj pierwszy raz maluchy jadły surowego fileta z kurczaka.
W ogóle chyba pierwszy raz jadły coś innego niż mleko od mamy.
Chyba że Bibi dzieliła się z dziećmi tym, co dostawała do jedzenia, czyli np. suchą karmą czy mięsem z ryżem.
A jak się to odbyło? Otóż pokroiłam fileta z kurczaka tym razem bardzo drobno. Dałam miskę
z jedzeniem do klatki, Bibi od razu zaczęła jeść, a maluchy nie były zainteresowane.
Wzięłam kawałeczek fileta, rozerwałam na jeszcze mniejsze kawałeczki i każdemu kociakowi
włożyłam taki do pyszczka. Wszystkie połknęły mięso. Zastanawiałam się, co dalej, aż nagle
spostrzegłam, że jeden od razu podszedł do miski i zaczął jeść. Ucieszyłam się.
Wzięłam drugiego malucha i położyłam tuż obok miski - też zaczął jeść. Tylko trzeci jakoś nie mógł
zacząć jeść sam... Ale w takim razie postanowiłam go karmić - podsuwałam mu pod nos palec
z filetem - brał delikatnie kawałek po kawałku z mojego palca i połykał. :-)
W ten sposób odbył się pierwszy prawie samodzielny posiłek maluchów. :-)

21.11.2004 r. - No, może mnie się uda...


21.11.2004 r. - Pierwszy spacer - trzeba sprawdzić wszystkie kąty :-)

* * * * * * *

22.11.2004 r. - Czekaj, coś Ci powiem na ucho...


22.11.2004 r. - Pierwsze wprawki wysokogórskie - wspinaczki po skałkach podkrakowskich ;-)

* * * * * * *

15.01.2005 r. - Amon, Amin i Amber


15.01.2005 r. - Amon, Amin i Amber


15.01.2005 r. - Amber


15.01.2005 r. - Amon


15.01.2005 r. - Amin

* * * * * * *

29.03.2005 r. - Amon


29.03.2005 r. - Amin


29.03.2005 r. - Amber


Powrót